Portal dla przedsiębiorców i właścicieli firm. Aktualności, porady, historie sukcesu.

Firma windykacyjna nie dla każdego? Idą zmiany w prawie

Kto może założyć firmę windykacyjną
Kto może założyć firmę windykacyjną? Foto: JackF/Canva

Ministerstwo Sprawiedliwości bierze się za firmy windykacyjne. Aktualnie, aby założyć taką działalność nie potrzeba żadnych zezwoleń czy zgód. Już niedługo ma się to zmienić. Niezbędne będzie założenie spółki akcyjnej, ogromny kapitał zakładowy oraz licencje i zezwolenia.

Kto może założyć firmę windykacyjną?

Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami, aby założyć firmę windykacyjną, aktualnie nie jest wymagana żadna zgoda czy zezwolenie. W praktyce zatem firmę windykacyjną może założyć każdy, kto zarejestruje działalność i ma pewne doświadczenie oraz umiejętności.

Wiele firm windykacyjnych wspieranych jest przez prawników i radców prawnych, nierzadko to same kancelarie prawne zajmują się także egzekwowaniem należności. Odzyskiwaniem długów bardzo często trudnią się firmy rejestrowane w formie spółek kapitałowych, bazujących na minimalnym wymaganym kapitale zakładowym, co dość mocno ogranicza dochodzenie ewentualnych roszczeń odszkodowawczych, a także pozwala na rejestrację co chwilę nowego podmiotu, który chce działać w tej branży.

Estoński CIT. Kto może skorzystać i ile wynosi?

Już niedługo zostanie to ukrócone, ponieważ resort sprawiedliwości właśnie przygotował projekt ustawy, który bardzo dotkliwie uderza w firmy windykacyjne, a także samych jej pracowników, czyli windykatorów. O tym, kto może założyć firmę windykacyjną, już niedługo zdecyduje MS.

Zmiany w windykacji należności 2022

Na bazie przygotowanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości zapisów ujętych w projekcie ustawy, aby założyć firmę windykacyjną niezbędne będzie powołanie spółki akcyjnej, której minimalny kapitał zakładowy wyniesie 20 milionów złotych. To jednak nie koniec. Spółka ta, by móc prowadzić działalność windykacyjną, będzie musiała uzyskać zezwolenie na odzyskiwanie należności i dokonać wpisu w rejestrze firm windykacyjnych. Domyślnie rejestr ten miałby być prowadzony przez resort sprawiedliwości.

Prócz samych zmian w formie prawnej działalności firm windykacyjnych, a także wysokości niezbędnego do powołania spółki akcyjnej kapitału, ministerstwo planuje także wprowadzenie konieczności uzyskania licencji przez windykatorów. Osoba chcąca zajmować się odzyskiwaniem długów będzie zatem musiała uzyskać stosowny dokument, który pozwoli jej na wykonywanie zawodu windykatora. Zgodnie z projektem wymagana będzie także umowa o pracę.

Ustawa o windykacji. Ucywilizowanie rynku odzyskiwania długów

Same zmiany w formie prawnej, czy nawet licencja windykatora to jednak tylko wierzchołek góry, którą szykuje resort sprawiedliwości w aspekcie zmian w windykacji. Jak przekonuje wiceminister Marcin Warchoł, konieczna jest większa ochrona dłużnika przed firmami, które nierzadko łamią zarówno prawo, ale także dobre obyczaje.

“Dziś osoby, wobec których prowadzona jest windykacja, pozbawione są jakichkolwiek możliwości obrony i przeciwdziałania ewentualnej nielegalnej aktywności” – mówi wiceminister i dodaje, że w tym celu niezbędne jest wprowadzenie regulacji. Jakich? Jest ich wiele.

ustawa o windykacji
“Ustawa o windykacji” ma chronić dłużników. O tym, kto może założyć firmę windykacyjną, zdecyduje resort sprawiedliwości? Foto: Sturti/Canva.

Na podstawie zapisów projektu ustawy ilość połączeń telefonicznych wykonanych do dłużnika oraz wysłanych do niego SMS-ów na przestrzeni jednego tygodnia nie mogłaby przekraczać trzech. Prócz tego, “wizyty domowe” musiałyby zostać poprzedzone umówieniem się i wyrażeniem na nie zgody przez dłużnika.

Mało tego. Resort sprawiedliwości chce wprowadzić także możliwość wniesienia przez dłużnika sprzeciwu, który przygotowany byłby na bazie urzędowego formularza. Po jego wniesieniu firma windykacyjna nie mogłaby wykonywać już żadnych czynności windykacyjnych, a jedynie oddać sprawę na drogę powództwa cywilnego. O finale sprawy decydowałby Sąd Powszechny.

“Chcemy uniknąć sytuacji, w której ktoś nie uznaje długu, np. twierdzi, że nie jest nikomu nic winien, a jest nękany latami. Od wyjaśniania takich spraw są sądy, a od egzekucji komornicy”  – tłumaczy zmiany w windykacji Marcin Warchoł.

Projekt ustawy zakłada także, że windykator podczas pierwszej rozmowy telefonicznej z dłużnikiem musiałby poinformować go o tym, że dług uległ przedawnieniu, o ile faktycznie do niego doszło.

Jeśli proponowane zmiany wejdą w życie, o tym, kto może założyć firmę windykacyjną decydować będzie w praktyce Ministerstwo Sprawiedliwości.


Materiał powstał przy współpracy z portalem azn.pl

Total
1
Share